O Marianie Zubowiczu

Założycielem firmy Kam-13 był znany wielu z Państwa Marian Zubowicz. Nieliczni jednak wiedzą, że Marian pochodził  z Mazur, a z zawodu był budowlańcem. Do Kamienia Pomorskiego przyjechał w latach 80. Zaczął pracować jako rybak i został tu na stałe.

Początkowo wędził rybę w podwórkowej wędzaręce dla rodziny i znajomych. Szybko zrozumiał, że dobrze wychodzi mu wędzenie ryb i postanowił się rozwijać. Stwierdzenie
„w gorącej wodzie kąpany” trafnie do niego pasowało. W jego przypadku od pomysłu do realizacji był tylko jeden krok. Postanowił zbudować wędzarnie na terenie bazy rybackiej. Trudno uwierzyć, ale kiedyś firma opierała się na małej wędzaręce i sprzedaży ryb w garażu. Stopniowo rozbudował wędzarnie, a Jego wyroby znalazły się na półkach sklepów w całym województwie Zachodniopomorskim. Jednak rosnąca konkurencja, która nie przykładała tak dużej wagi do jakości produktów, a jedynie do masowej sprzedaży zniechęciła go do działania w tym kierunku. Uważał że sprzedaż w sieciowych sklepach zaczęła „mijać się z celem”. Nie zrezygnował z wysokiej jakości swoich wyrobów i wędził tradycyjnie drewnem olchowym dla turystów i mieszkańców Kamienia i okolic. W swoich wyrobach nie używał konserwantów ani sztucznych barwników. Nie poddał się też nadmorskiej modzie całodziennego okapcania ryby, po to aby była ciepła o każdej porze dnia. Jako rybak, miał świadomość tego, że ryba podgrzewana przez cały dzień może przyprawić o ból brzucha.

Jak przystało na dobrego przedsiębiorcę Ojciec ciągle chciał się rozwijać. Wkrótce pojawił się pomysł stworzenia smażalni ryb z własnego połowu. Dodatkowo motywował go brak smażalni ryb z prawdziwego zdarzenia w Kamieniu Pomorskim. Ojciec postanowił smażyć złowione przez siebie ryby tradycyjnie na  patelniach, domowym sposobem, a nie jak to mówił „gotować na głębokim tłuszczu we frytkownicach”.

Tata zawsze powtarzał, że jest to rodzinny interes. Jako dzieci od najmłodszych lat pomagaliśmy mu. W sezonie letnim mieliśmy możliwość zarobienia na własne potrzeby. Przez te wszystkie lata obserwowaliśmy Tatę i jego zapał do pracy. Niechętnie powierzał nam, jako pracownikom najważniejsze obowiązki takie, jak smażenie czy wędzenie ryb twierdząc, że sam robi to najlepiej. I tak tez było. Mówił: „we wszystko co robię wkładam serce”- dzięki temu, kto raz spróbował jego wyrobów wiedział ze warto tu wrócić. W ten sposób pozyskiwał stałych klientów z całej Polski, jak również z Niemiec.

W 2010 stworzył łososia kiszonego. Specjał ten do dziś cieszy się dużym zainteresowaniem wśród klientów. Tata dostał propozycje zrobienia z łososia produktu regionalnego, gdyż nigdzie indziej łosoś nie jest w taki sposób przyrządzany. Niestety czas nie pozwolił mu na zrealizowanie tego pomysłu.

Marian Zubowicz zmarł 12.12.12 w wieku 60 lat w wyniku udaru mózgu. Przypuszczać można, że przez tę datę chciał zostać zapamiętany. Był osobą o specyficznym poczuciu humoru, za co był lubiany przez wielu klientów. Takim go zapamiętajmy…

My jako dzieci będziemy starali się godnie zastępować Tate w prowadzeniu firmy. Jak uda nam się utrzymać specyfikę i jakość? Po prostu będziemy wkładać serce w to,
co zapoczątkował nasz Tata. Obecnie firmę prowadzi jego najstarsza córka Natalia z pomocą młodszego rodzeństwa i przyjaciół.

Jeśli są Państwo w posiadaniu zdjęć lub nagrań z udziałem Mariana Zubowicza prosimyo przesłanie na adres email:
kontakt@rybyzubowicz.pl
lub pocztą na adres
ul. Wilków Morskich 3/4, 72-400 w Kamieniu Pomorskim.
Zostaną one dołączone do pamiątkowej tablicy ze zdjęciami.

.